W tym kursie online:
197 zł 47 zł
Bez umów na wyłączność, zawsze będziesz tylko przeciętnym agentem nieruchomości.
Napracujesz się.
Właściciel pójdzie do 5 innych agentów.
A na koniec, konkurencja często i tak zbierze prowizję.
Mówi się, że agent nieruchomości staje się profesjonalny… gdy rozpocznie pracę na umowach wyłącznych.
Być może teraz myślisz:
„Właściciele boją się wyłączności.”
„Takie umowy trudno podpisać”
„To nie zadziała w moim rynku”

Nazywam się Łukasz Mazur i pracuję w nieruchomościach od wielu lat.
Założyłem własne biuro nieruchomości na Rzeszowskim rynku.
Zatrudniałem i szkoliłem wielu agentów.
Obecnie prowadzę 4 firmy, a biznesem zajmuje się od niespełna 10 lat.
Ale niestety… dojście do tego momentu, zajęło mi zbyt dużo czasu.
Tak naprawdę, popełniłem wszystkie możliwe błędy.
Piszę to wszystko, dlatego, żeby pokazać Ci, jak możesz skrócić sobie całą tą drogę.
I zaraz zacząć samemu pracować na umowach na wyłączność.





Pamiętam spotkanie, po którym wróciłem do samochodu i pomyślałem:
co ja właściwie robię.
Półtorej godziny rozmowy.
Przygotowany, spokojny, konkretny.
Właściciel kiwnął głową, powiedział że wszystko super — i że jednak woli podpisać z kilkoma biurami, bo „będzie większy zasięg”.
To nie był pierwszy raz. I wiedziałem, że nie ostatni.
pracowałem dużo, ale większość tej pracy stała na bardzo niepewnym gruncie.
Miałem może 2-3 wyłączności, reszta to umowy otwarte.
A to znaczy, że inwestuję czas w ofertę, którą równolegle obsługuje czterech innych agentów.
Ktoś zadzwoni dzień przede mną do kupującego, transakcja odpłynie, i zostaję z niczym.
Przez jakiś czas tłumaczyłem to sobie tym, że tak po prostu działa rynek.
W pewnym momencie zrobiłem sobie prosty rachunek.
Ile mam aktywnych ofert, ile z tego to wyłączności, i ile tak naprawdę zarobiłem w ciągu ostatnich trzech miesięcy.
Wynik mnie nie zadowalał.
Stwierdziłem, że albo zmienię sposób działania, albo ta branża nie ma dla mnie sensu.
Nie dlatego, że nie chciało mi się pracować — ale dlatego, że praca bez kontroli nad własnym portfelem to ciągłe kręcenie się w kółko.
Zacząłem rozmawiać z agentami, którzy zarabiali wyraźnie więcej niż ja.
Nie z tymi co dużo mówili — z tymi, co mieli konkretne transakcje.
Większość z nich łączyła w sumie jedna rzecz:
wysoki udział wyłączności.
Zacząłem zmieniać sposób prowadzenia spotkań pozyskowych.
Testowałem różne rzeczy — kolejność pytań, sposób tłumaczenia wartości wyłączności, podejście do obiekcji.
Część działała, część nie.
Jedno spotkanie zmieniło mi perspektywę dość konkretnie.
Klient od razu powiedział: nie, wyłączność to nie dla mnie.
Zamiast przekonywać go wprost, zapytałem go o coś innego — o to, czego oczekuje od współpracy z biurem.
Zaczął mówić.
Po kilku minutach sam zaczął dochodzić do wniosków, które wcześniej chciałem mu serwować jako gotowe argumenty.
Podpisał wyłączność.
Zacząłem rozumieć, że problem nie leżał w tym, że właściciele nie chcą wyłączności.
Oni po prostu nie rozumieli, dlaczego wyłączność jest w ich interesie — bo nikt im tego porządnie nie wytłumaczył.
Przez kolejne tygodnie stosowałem podobne podejście na każdym spotkaniu.
Nie zawsze wychodziło. Ale zacząłem podpisywać wyłączności regularnie – nie losowo.
Gdy mam wyłączność, mogę zainwestować w marketing nieruchomości, bo wiem, że prowizja jest moja.
Lepsza prezentacja, poważniejsza reklama, szybsza sprzedaż.
Właściciel zadowolony, poleca mnie dalej. Jeden klient generuje kolejnych.
To nie jest żadna magia. To po prostu inaczej ułożona praca.
W tej branży jest dość powszechne przekonanie, że wyłączność to coś, na co trzeba sobie najpierw zapracować latami.
Że właściciele Ci po prostu nie ufają, dopóki nie zbudujesz pozycji.
Myślę, że to nieprecyzyjne.
Właściciele odmawiają wyłączności głównie dlatego, że nikt im nigdy konkretnie nie pokazał, jak umowa otwarta działa przeciwko nim.
Że gdy agent nie ma gwarancji prowizji, to nie włoży poważnych pieniędzy w sprzedaż.
Że pięciu agentów obsługujących tę samą ofertę to nie pięciokrotnie większy zasięg — to pięciokrotnie rozmyty przekaz.
Gdy to tłumaczysz właściwie — spokojnie, konkretnie, bez wciskania — decyzja właściciela zaczyna być inna.
Szybciej, niż myślisz.
Zaczynałem w nieruchomościach wiele lat temu.
Sam przeszedłem całą tę drogę, żeby opracować system podpisywania wyłączności, który działa.
Na jego bazie założyłem własne biuro i zatrudniałem wielu agentów.
Możesz oczywiście próbować dojść do tego co działa na własną rękę…
ale po co?
Możesz skrócić sobie ten czas i za 2 godziny mieć całą tą wiedzę.
Kurs online z gotowym systemem pozyskiwania wyłączności — podzielony na krótkie, konkretne lekcje, które możesz przerobić z telefonu w dowolnym momencie
Gotowy schemat rozmowy pozyskowej — co mówić na początku, w środku i jak zamknąć spotkanie podpisem na umowie
Odpowiedzi na najczęstsze obiekcje — gotowe sformułowania na „sam sprzedam”, „mam już kilka biur”, „byłem na wyłączności i nic z tego nie wyszło” i kilka innych, które słyszysz regularnie
Sposób prowadzenia rozmowy, w której to klient sam dochodzi do wniosku, że wyłączność jest w jego interesie — bez presji, bez wciskania
Konkretne pytania, które zadajesz na spotkaniu i które zmieniają perspektywę właściciela
Schemat pierwszych 5 minut spotkania — bo to one decydują o tym, czy klient Ci ufa, czy traktuje Cię jak kolejnego agenta z listy
Dostęp od razu po zakupie — możesz zacząć jeszcze dziś i wdrożyć to na najbliższym spotkaniu
Bonus 1 — Gotowe skrypty rozmów pozyskowych Wartość: 17 zł
Bonus 2 — Checklista przygotowania do spotkania pozyskowego Wartość: 15 zł
Bonus 3 — Szablon prezentacji biura dla właściciela Wartość: 16 zł
Rynkowa wartość kursu to 149 zł
Wartość bonusów: 48 zł
Całość jest warta 197 zł.
Ale nie zapłacisz takiej kwoty.
Oferuję Ci cały pakiet w cenie 47 zł
Promocja jest tylko dla nowych klientów.
Wiem, że możesz mnie jeszcze nie znać i chcę, żebyś zobaczył, co mogę dla Ciebie zrobić.
Dzięki tej metodzie zaczniesz pracować na umowach na wyłączność.

Masz pełną gwarancję!
Jeśli zobaczysz mój produkt i uznasz, że nie spełnia Twoich oczekiwań — napisz na maila, a oddam Ci wszystkie pieniądze.
Bez pytań, bez żalu.
Mówię poważnie.
Wystarczy napisać na maila.
Mogę dać taką gwarancję, bo jestem przekonany, co do efektów.
Nie chce, żebyś cokolwiek zapłacił, jak nie będziesz w pełni zadowolony.
Oczywiście… teraz stoisz przed wyborem.
Możesz nadal nic nie robić i bazować tylko na tym co masz.
Możesz też, podjąć decyzję teraz i jutro zacząć podpisywać umowy na wyłączność.
Nie chcę Cię naciskać. Podejmij najlepszą decyzję.
Kliknij przycisk poniżej i dołącz do kursu.
197 zł 47 zł
Po zakupie:
natychmiast dostajesz dostęp,
możesz przerobić całość nawet dziś na swoim telefonie,
i zostać skutecznym agentem nieruchomości
Nie zwlekaj. Kliknij przycisk powyżej i dołącz do mojego programu.